środa, 11 lipca 2018

Rozdział X: Dama a nimfa

Kiane siedziała przed oknem i rozczesywała długie, hebanowe włosy szczotką zrobioną z drewna i końskiego włosia. Dawniej lepszych szczotek używała do dbania o uczesanie Kory, zawsze podziwiała te z bogatymi wzorami na srebrnej obudowie i małymi kryształkami umocowanymi na podstawie.
Poczuła, że powoli ciało zaczyna cierpnąć, ale wiedziała, że każdy ruch spowoduje ból w ranie, która zdobiła nogę. 

niedziela, 3 czerwca 2018

Rozdział IX: Zamek i bestia

Kiane dziękowała bogom za splot wydarzeń. Od kilkunastu dni mieszkała w chacie Charona i zajmowała się pracami domowymi w ciszy i spokoju. Nie brakowało jej niczego, gdy mężczyzna wracał wieczorami przynosił jej jedzenie i książki, by zbytnio się nie nudziła. Choć bywały momenty, kiedy czuła, że zwariuje w małych, czterech ścianach, to za każdym razem gdy miała ochotę nacisnąć klamkę przypominały jej się błąkające bo bezkresach pustki dusze i słowa przestrogi Charona.
Cieszyła się, że nie spędzają w swoim towarzystwie czasu. Odkąd nie odpowiedziała na żadne z jego pytań po wizycie Aresa, odzywali się do siebie tylko z konieczności. Choć okazał jej dobroć, nadal nie była pewna, czy jego intencje są szczere.
Tak mijały jej dni, jeden za drugim, na praniu, czytaniu i wylegiwaniu się w łóżku. Czasem przelotnie tylko myślała o pięknych sukniach i biżuterii, których bardzo jej brakowało. Wszak dostatnie życie było tym, czego od zawsze pragnęła.

niedziela, 27 maja 2018

Rozdzaił VIII: Konfrontacje

Kora zapomniała już, jak to jest odczuwać tak wielką radość. Mały, szary klucz, który wręczył jej Adonis był wzbudzał w niej tak wiele pozytywnych emocji, że nie potrafiła ukryć uśmiechu, który pojawiał się na jej twarzy za każdym razem, gdy wychodziła z komnaty. W duchu dziękowała niebiosom za ten drobny przedmiot zwracający jej namiastkę wolności.
Kiedy pierwszy raz opuściła swój pokój czuła lęk. Nie wiedziała, co czai się w korytarzach Olimpu, czy bezpiecznie będzie skręcić w lewo, czy jednak w prawo. Mimo tego udała się w nieznane.
Nie zdziwiła się, kiedy jej oczom ukazała się ogromna sala, wypełniona po brzegi pergaminami. Rozejrzała się dookoła, zataczając w powietrzu kręgi. Co chwilę wstrzymywała oddech w obawie, że najcichszy dźwięk zdradzi jej obecność. Nigdy specjalnie nie interesowała się czytaniem, ale w obecnej sytuacji jedynie w słowach pisanych mogła odnaleźć rozwiązanie.

Obserwatorzy

Nomida zaczarowane-szablony